2019

SŁODKA BAMBI KONTRA KRWIOŻERCZY DRAPIEŻCY O OSTRYCH KŁACH

Co jakiś czas pojawiają się doniesienia, że wilki zagryzły sarnę. Najczęściej informacje te zamieszczane są na portalach społecznościowych, gdzie jak łańcuszek rozpowszechniane są dalej. Słodka Bambi kontra krwiożerczy drapieżcy o ostrych kłach - wyrok jest przesądzony.

Czy, gdyby obok takiego materiału - zamiast zdjęcia częściowo zjedzonego ciała sarny - umieścić portrety uroczych włochatych kuleczek, które od dawna nie miały nic w pyszczku i czekają, aż mama wróci z polowania i napełni głodne brzuszki, reakcja byłaby taka sama?

Łańcuch pokarmowy jest naturalną kolejnością rzeczy. Owady są posiłkiem małych ptaków, one drobnych ssaków, a ci z kolei są zjadani przez duże ptaki. Czy strzelamy do wiewiórek, żeby ocalić bogatki lub do jastrzębi, żeby uratować wiewiórki? Rośliny są zjadane przez sarny czy zające, a one z kolei przez wilki, rysie… lub człowieka. Czy o to tu chodzi? Czy wilki są naszymi konkurentami w walce o posiłek? Niech odpowiedzią będą dane dotyczące spożywanego mięsa oraz ilości zwierząt łownych w Polsce.

Tabela 1. Spożycie mięsa w Polsce w 2017 r. wg danych GUS.
wieprzowe 1 469 tys. ton
drobiowe 1 060 tys. ton
wołowe 123 tys. ton
pozostałe (w tym dziczyzna) 43 tys. ton

Tabela 2. Ilość wybranych zwierząt łownych w Polsce w 2017 r. wg danych GUS.
sarny 949,9 tys. szt.
zające 790,9 tys. szt.
jelenie 286,9 tys. szt.
dziki 215,7 tys. szt.
lisy 199,9 tys. szt.
daniele 30,1 tys. szt.
łosie 21,3 tys. szt.

Dla porównania, w 2017 r. w stanie dzikim żyły w Polsce 432 rysie i 2390 wilków. Sztuki - nie tysiące sztuk.

Wyobraźmy sobie, że zlikwidujemy ten przerażający gatunek o groźnych kłach i straszliwych ślepiach. Co wtedy? Wciąż rosnąca (bo nie mająca naturalnego wroga) masa głodnych saren i jeleni zjada każdą ilość siewek dębów, buków, jesionów, a dziki nie przepuszczą żadnego żołędzia czy bukwi. Zatem nowe drzewa liściaste nie rosną. Rozrastają się więc świerki i sosny, których dzikie zwierzęta nie ruszą. Z biegiem lat, coraz więcej naszych lasów to monotonne areały iglaków. Iglaków, dla których naturalnym klimatem są lasy Skandynawii, którym w środkowej Europie jest za sucho, przez co są osłabione i z łatwością wielkie ich obszary padają ofiarą plagi kornika drukarza. Chyba, że wcześniej zostaną połamane jak zapałki przez burze lub strawione przez wielkie pożary (drewno, kora i igły zawierają żywice i olejki eteryczne, które są znakomitym paliwem).

Odległe czasy dinozaurów, potem neardentalczyków, w końcu niedawna starożytność - mięsożercy żyli obok roślinożerców utrzymując w przyrodzie równowagę. Co się zmieniło, że teraz chcielibyśmy wystrzelać drapieżników? Czy ludzie nie są największymi z nich?

Na koniec, dane dotyczące odstrzału zwierząt w Polsce. Odstrzału dokonywanego przez ludzi. Odstrzału dokonywanego na niewinnych zwierzątkach, których podobno chcemy bronić przed złymi wilkami.

Tabela 3. Ostrzał wybranych zwierząt łownych w okresie łowieckim od 1 IV 2017 r do 31 III 2018 roku wg danych GUS.
dziki 341,4 tys. szt.
sarny 214,8 tys. szt.
lisy 154,5 tys. szt.
jelenie 94,4 tys. szt.
zające 10,7 tys. szt.
daniele 9,5 tys. szt.
łosie -


główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2001-2019