październik 2017

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Czarne narcyzy
Wydanie: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2017

         Lektura kolejnego tomu serii "Lipowo" zrodziła inne pytania niż poprzednie książki Kasi Puzyńskiej. Tym razem zakończenie - choć nie pozwala spokojnie zasnąć - nie pozostawia takich wątpliwości na temat dalszych losów bohaterów jak wcześniejsze części. Stąd rodzi się pytanie, czy to już koniec serii? Przemawia za tym również fakt, że sprawiedliwość w końcu zwycięża, co wydaje się być trochę naiwne i nie pasuje do poprzednich tomów.
         Choć autorka w "Czarnych narcyzach" pisze między innymi o zabobonach, diable i okultyzmie, to całość jest naturalna - tym razem zabrakło miejsca dla demonicznego karła rodem z horroru. I bardzo dobrze. Nie ma także wielokrotnego powtarzania zwrotów przedstawiających konkretne osoby, co charakteryzowało wcześniejsze książki autorki, było irytujące i utrudniało czytanie. Inną rzeczą, której zabrakło - a szkoda - to trup wypadający z szafy w życiu któregoś z bohaterów, choćby pomniejszych. Wszyscy zrobili się niemal krystaliczni. Konflikt pomiędzy bohaterami też by nie zaszkodził.
         W 8 tomie, tak jak dotychczas, jest wiele wątków, wiele perspektyw, wielu podejrzanych. Autorka jak zawsze szatkuje fabułę. Choć taka ciągła zmiana optyki może denerwować, to jednocześnie sprawia, że nie ma dobrego miejsca, by zrobić przerwę w lekturze - książka wciąga i przez to nie czuje się opasłości tomiszcza. Zmiana czasu rozgrywanych w powieści wydarzeń ma miejsce raptem dwu- lub trzykrotnie, a przeskoki dokonywane są w niezbyt odległe lata. Dzięki temu ma się wrażenie, że akcja toczy się szybko.
         Kasia Puzyńska cały czas konsekwentnie buduje postać Daniela Podgórskiego. Jak zawsze tworzy bohaterów z krwi i kości, chociaż w tym tomie nie widać tego tak bardzo jak w poprzednich. Tym razem treść bardziej skupia się na morderstwach i śledztwie niż życiu prywatnym głównych postaci. Żadna z osób nie została wyróżniona przez autorkę skupieniem na sobie większej uwagi.
         "Czarne narcyzy" to kolejne udane "dziecko" Puzyńskiej, przez wiernych czytelników na pewno doceniane. Ale czy zjedna nim sobie nieprzekonanych?

Moje opinie znajdują sie również w serwisach    

główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2002-2018