sierpień 2018

Autor: Andrzej G. Kruszewicz
Tytuł: Hipokryzja. Nasze relacje ze zwierzętami
Wydanie: Oficyna Wydawnicza Oikos, Warszawa 2017

         Sięgnęłam po tę pozycję, licząc na głębokie spojrzenie, szerokie ujęcie i obiektywizm w opisywanych zagadnieniach. Autor książki "Hipokryzja. Nasze relacje ze zwierzętami" jest bowiem weterynarzem, ornitologiem, dyrektorem warszawskiego zoo, założycielem Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków, członkiem WWF Polska, ale także członkiem Polskiego Związku Łowieckiego. Nie zawiodłam się. Jest to bardzo dobra publikacja, którą powinien przeczytać każdy - ekolog i przeciwnik zielonych, roślino- i mięsożerca, polityk i zwyczajny człowiek.
         Książka porusza wiele zagadnień: przemysł spożywczy i rozrywkowy, wykorzystanie zwierząt w badaniach, łowiectwo, rybołówstwo, ogrody zoologiczne, a także postawy takie jak wegetarianizm czy gatunkowy szowinizm. Kruszewicz, pisząc o przemyśle mięsnym i mleczarskim, dotyka nie tylko kwestii smutnego losu zwierząt hodowlanych, ale także wiążących się z tym stratach w świecie ptaków. Przytacza również wiele informacji, o których część osób wie tylko ogólnie, a dopiero szczegóły i dane liczbowe są przytłaczające. Czy ktoś z nas zdawał sobie wcześniej sprawę, że "hodowla bydła na świecie generuje prawie 20% gazów cieplarnianych, czyli o połowę więcej niż wszystkie samochody, samoloty, statki oraz pociągi.", albo że "jeżeli ludzkość nie zrobi czegoś dla zahamowania rabunkowych połowów, to ok. 2050 r. w oceanach nie będzie ryb nadających się do spożycia."?
         Tekst uzupełniony jest o relacje między człowiekiem i naturą określone w niektórych religiach, a także informacje, jak traktowano zwierzęta na przestrzeni wieków w różnych kulturach. Autor pisze również o arogancji człowieka, który zachowuje się jak pan wszelkich stworzeń. Podaje także wiele przykładów niehumanitarnego traktowania zwierząt. Kruszewicz przedstawia również ekologiczne dylematy, które miały miejsce w ostatnich latach na świecie. W książce znajdziemy także wiele ciekawostek, np. w którym kraju za skrzywdzenie zwierzęcia jest kara śmierci. Ujęcie tylu tematów, daje czytelnikowi niezwykle cenne, szerokie spojrzenie.
         Aby móc z rozmysłem podejmować decyzje, trzeba być w pełni świadomym wszelkich aspektów danej kwestii. "Przeciętny mieszczuch w kurze widzi ptaka, a nie mięso. W jego świadomości to coś innego. Mięso to mięso, a zwierzę to zwierzę. Mięso jest do jedzenia, a zwierzę do głaskania." Być może taki był cel tej książki - przedstawić od podszewki zagadnienia dotyczące zwierząt, żebyśmy mogli dokonywać wyborów, bazując na pełnym (a przynajmniej pełniejszym) obrazie, pamiętając, że "Prawda jest jak zebra - ani czarna, ani biała. Czasem bywa rozmyta jak odbicie zebry w wodopoju."

Moje opinie znajdują sie również w serwisach    

główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2001-2018