lipiec 2018

Autor: Bernard Werber
Tytuł polski: Jutro należy do kotów
Tytuł oryginalny: Demain les chats
Tłumaczenie: Marta Turnau
Wydanie polskie: Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2018
Wydanie oryginalne: Albin Michel, Paryż 2016

         Autor bestsellerowej Trylogii mrówek tym razem obniżył loty i nie napisał rewelacyjnej książki. Ba, pozycja jest wręcz słaba.
         Bohaterką książki jest kotka Bastet, która - wraz z syjamem z sąsiedztwa, Pitagorasem - walczy o przetrwanie, po zamieszkach wywołanych atakami terrorystycznymi w Paryżu. Opowieść ta służy do przedstawienia historii kotów na przestrzeni wieków, kilku życiowych uwag oraz garści dywagacji filozoficznych.
         Losy Deweya (kota bibliotecznego), Homera (niewidomego), Alfiego (wielorodzinnego), Salomona (leczył duszę) i jego córki Tallulah (leczy serca), choć są naiwne, to chwytają za serce. Historia Bastet i Pitagorasa męczy. Może gdyby nie była to książka osadzona w realiach fantastycznych, może gdyby koty nie zachowywały się jak ludzie...
         Przypuszczalnie autor chciał pokazać, jak ludzkość doprowadza do samozagłady i zaproponować rozwiązanie. Jednak sposób, który wybrał nie okazał się sukcesem. Bernard Werber to nie drugi George Orwell, a "Jutro należy do kotów" to nie współczesny "Rok 1984".

Moje opinie znajdują sie również w serwisach    

główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2001-2018