lipiec 2019

Autor: Anne Sverdrup-Thygeson
Tytuł polski: Terra insecta. Planeta owadów
Tytuł oryginalny: Insektenes planet. Om de rare, nyttige og fascinerende smakrypene vi ikke kan leve uten (dosłowne tłum.: Planeta owadów. O dziwnych, przydatnych i fascynujących chrząszczach, bez których nie możemy żyć)
Tłumaczenie: Witold Biliński
Wydanie polskie: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2019
Wydanie oryginalne: J.M. Stenersens Forlag AS, Oslo, 2018

         Owady to nie są miłe, włochate kuleczki o słodkim spojrzeniu. Nie wystarczy, że dotkną nas mokrym noskiem i mięknie nam serce. To kłujący i bzyczący nad uchem natręci. A ich wygląd czasem budzi strach lub obrzydzenie. Czy da się ich przedstawić jako sympatyczne czy wręcz zachwycające istoty? Da się. Anne Sverdrup-Thygeson udowadnia to w książce "Terra insecta. Planeta owadów".
         Owady - przez wielu niedocenione - były wykorzystywane w kryminologii już w XIII wieku. Dzięki nim zachowało się również wiele zapisków ze starych czasów. Obecnie są inspiracją do innowacji technologicznych czy biomedycznych. Ich strategie przeżycia, rozmnażania, czy dostosowania do środowiska w drodze ewolucji, mogłyby nam służyć za wzór.
         Wśród wielu ciekawostek, które znajdziemy w książce, między innymi odpowiedzi na pytania:
  • które owady przeprowadzają operacje mózgu?
  • jaki jest związek między glonem, motylem a leniwcem?
  • który insekt przyczynił się do przyznania 6 Nagród Nobla?
  • i wiele, wiele innych.
             Autorka opisując anatomię, komunikacje między owadami czy ich inteligencję używa bardzo przystępnego języka oraz wielu ciekawych i obrazowych porównań. Mimo, że Anne Sverdrup-Thygeson jest profesorem na uniwersytecie, a książka to zbiór faktów naukowych, to czyta się ją prawie jednym tchem - czym zaskoczy nas owadzi świat na kolejnych stronach?
             Jeśli miałabym usilnie szukać jakichś minusów, to może byłby jeden. A mianowicie - książka nie sprawiła, że pokochałam owady. Choć dzięki niej, uważam, że są niesamowite.
             Wydawało Ci się, że "Sekretne życie drzew" Petera Wohllebena było zaskakujące? To, co się dzieje w owadzim świecie jest nie do pomyślenia. I nie mam na myśli tylko oczu na penisie motyla, czy prawie 80-dniowej kopulacja straszyka.

    Moje opinie znajdują sie również w serwisach    

    główna

    (c) Ewa Oderkiewicz 2001-2019