grudzień 2003

PROKURATURA WZYWA OSKARŻONEGO
...
- Proszę nam opowiedzieć, co zaszło, gdy wracał pan z pracy do domu dwunastego kwietnia tego roku.
- ...Trzech mężczyzn zatarasowało mi drogę... Chciałem ich wyminąć, ale rzucili się na mnie z pięściami.... Byli pijani. Szukali zaczepki...
- Co było potem?
- ...W końcu odeszli... Zostawili mnie tam. Z trudem wróciłem do domu i wezwałem policję.
- Chce mi pan wmówić, że trzech mężczyzn zaatakowało jednego?!
- Tak.
- Nie wyglądają na samobójców. Kto przy zdrowych zmysłach by tak postąpił?
- ...
- I niech mi pan powie: po co wzywał policję, skoro, jak pan twierdzi, jest niewinny?! Uczciwi ludzie nie mają potrzeby tego robić. Miał pan coś na sumieniu i tym czymś była napaść na tych ludzi! Czy tak?!
- Nie...
- Nie?
- Nie!
- Komu mam wierzyć - szanowanemu obywatelowi i wzorowemu ojcu rodziny czy kilkakrotnie karanym mężczyznom?!
- ...
- Pana wina jest oczywista!
...

główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2001-2018