kwiecień 2010

WSTYD MI ZA POLAKÓW

         10 kwietnia 2010 roku wydarzyła się wielka tragedia - setki osób straciły swoich najbliższych - rodziców, małżonków, dzieci, braci, przyjaciół. I z tego dramatu narodziło się coś pięknego - naród, którego na co dzień cechują ciągłe wewnętrzne kłótnie, zjednoczył się. Polaków połączył ból i współczucie. To co się stało potem jest przerażające - zwyciężyła nasza narodowa wada - zaledwie kilka dni po tym wielkim nieszczęściu bezsensowne konflikty rozbiły jedność. Ofiara 96 osób, która sprawiała, że wznieśliśmy się ponad spory i staliśmy się lepszymi ludźmi, została zaprzepaszczona. Jest mi wstyd za Polaków.
         Pewnie każdy z nas zna kogoś, dla kogo ta tragedia nie jest niczym szczególnym. I dlatego może traktować powyższe słowa jako puste frazesy ubrane w patetyczny strój. Ale większość społeczeństwa, niezależnie od poglądów, głęboko przeżywa to, co się stało i próbuje nadać sens tym wydarzeniom. Proszę, nie patrzmy na żałobę narodową jako na czas "ustawowego zachowania się według standardów przyzwoitości", po którym wszystkie spory powrócą w niezmniejszonej sile. Niech żałoba będzie w naszych sercach, a Ci którzy jej nie czują, niech okażą szacunek zmarłym i ich bliskim.
         To nie naród decyduje o tym, gdzie spocznie Prezydent z małżonką. Może powinien - nie wiem. Ale teraz i tak nie mamy na to wpływu - nikt tej decyzji już nie zmieni. Dlatego proszę - uszanujmy to i zakończmy ten niepotrzebny spór, który na pewno nie przyniesie nam nic dobrego.
         Nie darzyłam sympatią śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pewnie wskazałabym inne miejsce na jego pochówek. Ale pamiętajmy, że wiele osobistości pochowanych na Wawelu też nie było pozytywnie ocenianych przez sobie współczesnych. Dlatego pozwólmy, aby historia to rozsądziła. I nie zapominajmy, że w przedsionku krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów - czyli tam, gdzie miałby zostać pochowany Prezydent - znajduje się tablica poświęcona ofiarom Katynia. On także zginął w tamtych lasach, chcąc oddać im hołd. I to dzięki tej tragedii cały świat dowiedział się o wydarzeniach sprzed 70 lat - może więc jednak to najwłaściwsze miejsce?

główna

(c) Ewa Oderkiewicz 2001-2018